Cześć!
Właśnie skończyłem drugie podejście do malowania aerografem. Znowu opowiem trochę o swoich wrażeniach.
Rozcieńczanie farby to nadal problem, zwłaszcza z farbami GW, które ciężko się aplikuje. Robię to pędzlem, ale nie do końca wychodzi tak jakbym tego chciał. Natomiast rozcieńczanie farb Vallejo to czysta przyjemność, choć mimo wszystko trzeba się przyłożyć. Dzisiaj chyba trochę za gęsto farbę wymieszałem, bo czasem było trzeba pociągnąć mocno za spust, żeby poszedł odpowiedni strumień. Jednak po dodaniu odrobiny rozcieńczalnika Vallejo wszystko wróciło do normy.
Jako, że używam w miarę dużego ciśnienia to malowanie z dyszą przy modelu jest trudne, jeśli dam za dużo farby to strumień powietrza może ją "rozlać" po figurce.
Inny problem to pojemnik do rozcieńczania farby. Obecnie stosuję obcięty plastikowy kubek, ale przy przelewaniu farby sporo pigmentu zostaje na plastiku i farbę w aerografie mam trochę rzadszą niż tą którą mieszałem, więc trzeba dodać farby już w zbiorniku aerografu.
Podsumowując, jest nieźle, udało mi się pomalować kilku plastikowych rycerzy (takich jak plastikowe żołnierzyki z dzieciństwa) w miarę równą warstwą koloru.
PS. Do malowania aerografem trzeba stosować podkład, farba po gołym plastiku może się rozlać pod strumieniem powietrza.
PSS.Jeszce mała rada na koniec, podczas malowania dobrze czasem zdjąć osłonki z przodu aerografu i przetrzeć igłę i dyszę zmywaczem do farb, dzięki temu aerograf nie powinien się zapchać.
Właśnie skończyłem drugie podejście do malowania aerografem. Znowu opowiem trochę o swoich wrażeniach.
Rozcieńczanie farby to nadal problem, zwłaszcza z farbami GW, które ciężko się aplikuje. Robię to pędzlem, ale nie do końca wychodzi tak jakbym tego chciał. Natomiast rozcieńczanie farb Vallejo to czysta przyjemność, choć mimo wszystko trzeba się przyłożyć. Dzisiaj chyba trochę za gęsto farbę wymieszałem, bo czasem było trzeba pociągnąć mocno za spust, żeby poszedł odpowiedni strumień. Jednak po dodaniu odrobiny rozcieńczalnika Vallejo wszystko wróciło do normy.
Jako, że używam w miarę dużego ciśnienia to malowanie z dyszą przy modelu jest trudne, jeśli dam za dużo farby to strumień powietrza może ją "rozlać" po figurce.
Inny problem to pojemnik do rozcieńczania farby. Obecnie stosuję obcięty plastikowy kubek, ale przy przelewaniu farby sporo pigmentu zostaje na plastiku i farbę w aerografie mam trochę rzadszą niż tą którą mieszałem, więc trzeba dodać farby już w zbiorniku aerografu.
Podsumowując, jest nieźle, udało mi się pomalować kilku plastikowych rycerzy (takich jak plastikowe żołnierzyki z dzieciństwa) w miarę równą warstwą koloru.
PS. Do malowania aerografem trzeba stosować podkład, farba po gołym plastiku może się rozlać pod strumieniem powietrza.
PSS.Jeszce mała rada na koniec, podczas malowania dobrze czasem zdjąć osłonki z przodu aerografu i przetrzeć igłę i dyszę zmywaczem do farb, dzięki temu aerograf nie powinien się zapchać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz